Portal cpb.pl używa cookies. Korzystając ze strony, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki, wyrażasz na to zgodę.

Z prezesem Związku Banków Polskich Krzysztofem Pietraszkiewiczem rozmawia Stanisław Brzeg-Wieluński

Panie Prezesie, jakie były przesłanki powstania Bankowej Spółki Prawniczej, której kontynuatorem i spadkobiercą jest Centrum Prawa Bankowego i Informacji, a która obchodzi w tym roku swoje 20-lecie?

– Pomysł powstania Bankowej Spółki Prawniczej wziął się z tego, że Związek Banków Polskich i cale środowisko bankowe stanęło ponad 20 lat temu przez wyzwaniem rozpoznawania (w bardzo wielu dziedzinach równocześnie) zupełnie nowych potrzeb związanych z prawem bankowym. Stąd wynikała potrzeba zbudowania kompetentnych instytucji do monitorowania zmian w systemie prawnym, które kształtowałaby systemy działania polskich banków na poziomie europejskim. Powstał problem, jak to zrobić? Pomysł skrzyknięcia prawników z banków – takiego swoistego „pospolitego ruszenia” nie miał sensu, bo oni na co dzień mają co robić w swoich macierzystych instytucjach. Dlatego zakładaliśmy, że jeżeli włączą się do naszych prac, to będą koncentrować się na opiniowaniu już przygotowanych przez nas projektów stanowisk. W związku z tym, kierując się wzorcem, jaki poznałem – będąc gościem jednej z większych prawniczych firm brytyjskich w roku 1990 – postanowiłem zaproponować formułę utworzenia przez wybitne prawnicze osobowości i Związek Banków Polskich – Bankowej Spółki Prawniczej oraz budowania wokół tego projektu zespołu prawników z określonymi kompetencjami. Robiliśmy to z pełną świadomością, że system prawa w Polsce będzie intensywnie się zmieniał, choćby z powodu przebudowy całego systemu gospodarczego. W tym sensie Bankowa Spółka Prawnicza była dobrym pomysłem, bo wokół spółki dało się skojarzyć ze sobą dziesiątki, wręcz setki prawników z różnych specjalności. W całym okresie działania spółka kształciła własne kadry i rozwijała kontakty z najwybitniejszymi ekspertami polskiego systemu prawnego. Jednocześnie świadczyła usługi w tym zakresie (jako pomoc prawna) Związkowi Banków Polskich oraz bankom i firmom infrastrukturalnym budowanym przez ZBP i całe środowisko bankowe. Bankowa Spółka Prawnicza podjęła się wsparcia pomysłu tworzenia Sądu Polubownego, Komisji Etyki Bankowej, Arbitra Bankowego. To tutaj wychowani i zatrudnieni prawnicy stali się w naturalny sposób uczestnikami procesu legislacyjnego realizowanego w polskim parlamencie i w różnych ministerstwach, np. w Komisji Nadzoru Finansowego. Myślę, że to jest ich wielki dorobek, dobrze pokazujący potencjał samej spółki. Z czasem powstała Rada Prawa Bankowego, a nasi eksperci z Sądu Polubownego pokazali sektorowi bankowemu swoje unikalne umiejętności. Dlatego prawnicy CPBiI są dziś bardzo cenieni zarówno przez ZBP, jak i przez banki oraz uczelnie wyższe.?

Czy utworzenie przy ZBP instytucji Arbitra Bankowego i przekazanie do Centrum Prawa Bankowego i Informacji miało być dla rynku czytelnym sygnałem, że w prawnych sporach na styku klient-bank, ZBP jest niejako z boku, aby nie wpływać na przebieg sporu konsumenta z instytucją finansową?

– Tu przede wszystkim chodziło o bardzo wyraźny sygnał dla konsumentów indywidulanych, że spory pomiędzy bankami i ich klientami będzie rozstrzygać niezależny od ZBP i banków profesjonalista. Nigdy w okresie 10 lat funkcjonowania Arbitra Bankowego nie doszło do ingerencji ze strony Związku Banków Polskich w jego orzeczenia. Ale jednocześnie przy arbitrze działa rada, która co kilka miesięcy omawia różne kontrowersyjne zagadnienia. Orzecznictwo arbitra jest potem popularyzowane wśród banków i dzięki temu jest mniej sporów i błędów popełnianych w praktyce bankowej. I jeszcze jedna sprawa, która jest fundamentalna: pamiętajmy, że dla banku orzeczenie Arbitra Bankowego jest obowiązujące. A klientowi zawsze przysługuje – mimo orzeczenia arbitra – dodatkowa droga do postępowania sądowego. I myślę, że jest to pewien dobry wzorzec dla sposobu rozstrzygania sporów przy produktach masowych.

Proszę o przypomnienie genezy powstania Sądu Polubownego (Arbitrażowego)?

– Na początku miał wspierać rozstrzyganie sporów pomiędzy samymi bankami, później się okazało ze pojawiają się spory także pomiędzy bankami i ich klientami. Cieszę się z tego, że sąd od samego początku działania okazał się bardzo kompetentny i niezależny. Najpierw pod przywództwem wybitnego prawnika – prof. Zbigniewa Radwańskiego, a później prof. Andrzeja Biercia. I myślę, że po latach widać, jak wielki był wpływ Sądu Polubownego na kulturę polskiego orzecznictwa. Pamiętajmy, że najpierw Bankowa Spółka Prawnicza, a dziś Centrum Prawa Bankowego i Informacji od samego początku te działania sądu wspierają.

Jakie cele przyświecały tworzeniu Komisji Etyki Bankowej?

– Jesteśmy z niej bardzo dumni. Od początku zajmowała się rozpatrywaniem charakterów sporów pomiędzy bankami i ich klientami. Później także była zaangażowana w ocenianie zgodności postępowania banku z zasadami praktyki bankowej oraz samej etyki niektórych instytucji. Czasami bankowcy znajdowali się w bardzo trudnej sytuacji i do jej naprawienia potrzeba była zewnętrznego, profesjonalnego oglądu prawnych przyczyn powstania sporu. To powodowało powstanie wielu prawnych i moralnych ocen konkretnych przypadków działania bankowców. Kilka lat temu komisja została nieco zmieniona, poprzez zaproszenie do niej wybitnych przedstawicieli sektora bankowego z dużą praktyką, którzy już są poza czynnym życiem zawodowym. Przysporzyło nam to wiele mądrych i ważnych sugestii, które wykorzystaliśmy do opracowania raportów, które wiele wnoszą do samej praktyki bankowej.

Spadkobiercą dawnej Bankowej Spółki Prawniczej jest dzisiejsze Centrum Prawa Bankowego i Informacji. Tak się w tym roku składa, że 20-lecie CPBiI zbiega się z 20-leciem „Miesięcznika Finansowego BANK”. Jakie były przyczyny poszerzenia zakresu CPBiI o działalność wydawniczą?

– Ponad 20 lat temu, już przy powstawaniu Związku Banków Polskich, wiedzieliśmy, że musimy wydawać jakąś gazetę na wysokim poziomie dla środowiska bankowego. I wtedy zapadła decyzja, aby takim periodykiem był miesięcznik „BANK”. Po paru latach okazało się, że aby to zrealizować, potrzebne są pewne zmiany własnościowe, tym bardziej, że rynek wydawniczy i prasowy stale się zmieniał. Dlatego postanowiliśmy, jako Związek Banków Polskich, wykupić sam tytuł, ale powierzyliśmy jego wydawanie Bankowej Spółce Prawniczej, która z czasem stała się Centrum Prawa Bankowego i Informacji. W tym samym okresie zaistniała potrzeba przekazania mu także funkcji administracyjnej oraz obsługi zbiorów danych, które gromadziły się przez lata przy ZBP. Chodziło nam też o „odciążenie” ekspertów zajmujących się działalnością statutową od codziennej działalności operacyjnej. I to w efekcie zaowocowało rozwinięciem działalności edukacyjnej, która od samego początku była obecna w Bankowej Spółce Prawniczej. Z czasem ta funkcja nabrała nowego wyrazu po swoistym „dozbrojeniu” CPBiI w wydawnictwo i nowe tytuły, portale. Centrum otrzymało ogromne kompetencje, jeśli chodzi o wspieranie procesów zarządzania ryzykiem oraz działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa obrotu gospodarczego (w tym bezpieczeństwa prawnego). Sadzę, że w tej dziedzinie ma ogromny dorobek i odniosło rynkowy sukces. I cieszę się, że w ten sposób możemy służyć efektywności i bezpieczeństwu całego sektora bankowego. Także przez dostarczanie mu rzetelnej informacji różnymi kanałami: tradycyjnymi i tak nowoczesnymi, jak serwisy elektroniczne.

Czy dziś możemy już określić zadania, które będą stały przed Centrum Prawa Bankowego i Informacji w kolejnych latach?

– Przed CPBiI stoi wiele zadań, poważną część będą stanowiły te tradycyjne ustabilizowane przez lata. Mam na myśli świadczenie usług prawnych i budowanie prawnych kompetencji dla osób działających w ZBP i w samym środowisku bankowym. To wręcz „niekończąca się opowieść”, która będzie realizowana w różny sposób, także przez wypracowywanie prawnych opinii. Jestem zupełnie spokojny, że te działania będą w kolejnych latach realizowane. Chodzi mi o wspieranie banków i firm infrastruktury bankowej, ale też działań Sądu Polubownego, Komisji Etyki Bankowej lub Arbitra Bankowego. Na pewno do coraz ważniejszych zadań stojących przed CPBiI zaliczyłbym działalność oświatową i popularyzacyjną w zakresie edukacji: prawnej, ekonomicznej i finansowej. Mamy wiele do zrobienia w tych dziedzinach w różnych środowiskach. Dlatego liczę, że CPBiI przez współdziałanie z Centrami Informacji Gospodarczej rozsianymi po całym kraju będzie organizować wiele wspólnych przedsięwzięć. Trzeba tu wspomnieć o podpisanych umowach o współpracy z kilkudziesięcioma uczelniami, których celem jest dostarczanie aktualnej wiedzy dotyczącej zarządzaniem ryzykiem w gospodarce, nowoczesnych systemów płatniczo-rozliczeniowych i wykorzystywania na masową skalę rozwiązań z gospodarki elektronicznej. Myślę, że ta żmudna, codzienna praca, będzie mieć wielkie znaczenie dla gospodarki i poziomu edukacji całego społeczeństwa. Wciąż pojawia się zapotrzebowanie na nowe rodzaje informacji niezbędnych do prowadzenia biznesu bankowego i podnoszenia poziomu bezpieczeństwa obrotu gospodarczego. Myślę tutaj o takich bazach, jak ZORO, czyli baza danych ryzyka operacyjnego, AMRON – system monitorowania cen nieruchomości i ich prawnych zabezpieczeń. Pojawiają się także kwestie zorganizowanego dostępu banków do innych baz danych i w tych pracach CPBiI będzie stale uczestniczyć. Myślę, że CPBiI, wspólnie z innymi podmiotami, takimi jak: BIK S.A. i BIG InfoMonitor S.A., będzie tworzyć platformy do szerokiego korzystania przez banki z publicznych zasobów informacji. Pamiętajmy, że niektóre z nich oferują dostęp tylko za pomocą zdefiniowanego podmiotu służącego na rzecz większych grup podmiotów. I taką rolę pełnić będzie zbiór danych grupowany i stale powiększany w CPBiI. Chcemy, aby Centrum Prawa Bankowego i Informacji dalej służyło bankom i samorządowi bankowemu w sytuacjach, gdy potrzebne są profesjonalne i niezależne ekspertyzy. Chcemy, aby umożliwiało dostęp do wielu swoich zasobów informacyjnych różnym uczestnikom obrotu gospodarczego (nie tylko bankom) w imię wzrostu i bezpieczeństwa obrotu gospodarczego. Chodzi głównie o dane pomagające zarządzać ryzykiem. Sukces Bankowej Spółki Prawniczej i jej kontynuatorki, czyli CPBiI, wynika z faktu, że jej założyciele wiedzieli, że bankowcy muszą dysponować najlepszymi na rynku ekspertyzami prawnymi, ponieważ działają w instytucjach zaufania publicznego. I nie może pojawić się nawet cień ryzyka erozji zaufania klientów do banków, a także samych banków do siebie. Umiejętność uczenia się, doskonalenia, dążenia do kompromisów i racjonalnego rozstrzygania spraw – była zawsze znakiem firmowym ekspertów z CPBiI. Od lat współpracują z ZBP i za te lata pracy należą im się słowa uznania i podziękowania.

 

KDZ
Projekt i wykonanie Mavtech Group